Wybierzmy się do Xidit – recenzja gry Pory Roku!

poryroku700350

Z Niewodnikiem również braliśmy udział w akcji Tajemniczy Mikołaj organizowanej przez Rebela i tak samo jak Gała i Emil nie wytrzymaliśmy i otworzyliśmy paczkę przed 24. grudnia. Co w niej znaleźliśmy? Jedną z gier z naszej wishlisty, z czego jesteśmy bardzo zadowoleni. Co więcej, zdążyliśmy ograć ją w ciągu weekendu, więc teraz zapraszam was na recenzję Pór roku !

Od razu zastrzegam, że graliśmy niestety tylko we dwoje, więc to co piszę odnosi się właśnie do gry dwuosobowej, nie mamy (jeszcze!) pojęcia jak gra się skaluje :)

Seasons wylądowało na mojej i Niewodnika wishliście z mojego powodu, oczarowana śliczną grafiką (pewnie już zauważyliście, że wygląd gier jest dla mnie bardzo ważny!) poczytałam trochę, coś obejrzałam i zainteresowałam się Porami Roku może nie na tyle, żeby od razu kupić, ale gdzieś w dalekich planach zawsze była. Ilustracje są bardzo kolorowe, na początku wydawały mi się bardzo bajkowe i słodkie, jednak po bliższym przyjrzeniu stwierdzam, że chyba jednak nie podobają się tak bardzo, jak myślałam. Nie potrafię stwierdzić dlaczego, po prostu opatrzyły mi się i początkowe zauroczenie prysło. Są jednak porządnie wykonane, tak samo jak plansza pór roku i tor kryształów (uznaliśmy, że to zupełnie niepotrzebny kawał tektury, przecież tor punktów mógłby być wokół planszy?).

IMG_2321

Kostki to co innego, duże, porządne i ślicznie wykonane. Nawet Niewodnik, zwykle nieczuły na jakiekolwiek wrażenia estetyczne przyznał, że są ładne, a to już coś znaczy! Ale tu znowu odrobinę rozczarowania, są tak ogromne i ciężkie że niewygodnie się nimi rzuca.

IMG_2323

Koniec moich narzekań, bo sytuację ratuje wypraska, tu nie ma do czego się przyczepić, zaprojektowana idealnie, tak żeby wszystkie elementy miały swoje miejsce.

Gracze wcielają się w uczetników trzyletniego turnieju, w którym będą chcieli zaprezentować swoje umiejętności magiczne. Upływ czasu zaznaczany jest na planszy pór roku, która również pokazuje jakiej energii jest dużo, a której jest najmniej w związku z czym jest najbardziej wartościowa. Tak naprawdę zasady są banalne. Rzucamy kośćmi, gracze wybierają, którą kość chcą rozpatrzyć i wykonują te akcje. Może być to: dobranie żetonów energii, zwiększanie poziomu mocy (co jest bardzo ważne, bo określa on ile zaklęć możemy rzucić, a to one dają nam najwięcej możliwości i punktów zwycięstwa), dobranie kart, wzięcie kryształów – punktów zwycięstwa lub przemiana energii w kryształy ( w przeliczniku zależnym od tory pór roku). Jedna kość zawsze zostanie niewybrana, przesuwamy znacznik czasu o tyle pól ile ta wskazuje. Wydaje się proste i takie jest w wariancie podstawowym, kiedy każdy z graczy ma przygotowaną talię kart, z którymi zaczyna grę. Wariant trudniejszy to draft na początku gry i tylko w tym wariancie możemy tak naprawdę poczuć o co chodzi w tej grze. A chodzi o to, żeby robić jak najlepsze Comba z naszych zaklęć i zdobyć jak najwięcej punktów zwycięstwa. I tyle, tak naprawdę żadnej magii nie ma, jest tylko maszynka do zarabiania punktów.

IMG_2325

IMG_2326

Ani ja, ani Niewodnik nie jesteśmy wielbicielami klimatu i dobrze bawimy się grając w kolejne euro suchary, jednak w Porach Roku miałam nadzieję, na chociaż odrobinę uczucia czy ekscytacji. Może zwiodła mnie kolorowa okładka i bajkowe ilustracje, ale Seasons jest dla mnie jedną z mniej klimatycznych gier. Uważam, że tak naprawdę mogłaby być o czymkolwiek innym, bo ani przemijania pór roku, ani rzucania zaklęć w tym nie ma.
Grało nam się średnio, co prawda zaliczyliśmy 2-3 partię z rzędu, ale głownie dlatego że poszło sprawnie i mieliśmy właśnie niedosyt, na zasadzie „i to tyle?”. Przeszkadzał mi tez brak interakcji między graczami, Tomasz rzuca zaklęcia, a mnie to prawie nie dotyczy, siedzę i (nie)cierpliwie czekam na swoją turę, żeby wyłożyć swoje karty.

IMG_2324

Po przeczytaniu tego co już o Seasons napisałam może wydawać się, że to słaby tytuł, a to nie jest cała prawda. Dla graczy, którzy lubią zajmować się swoim, móc zaplanować całą grę jeszcze przed pierwszym ruchem, wiedząc że przeciwnik nie pokrzyżuje mu planów to bardzo dobry tytuł. My po prostu wolimy bardziej dynamiczne gry, gdzie przy każdym zagraniu coś się zmienia, a swoją taktykę musimy aktualizować i dopasowywać do rozgrywki.

#Ola

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *