Kawerna – recenzja i opis zasad

Dużo czasu minęło, zanim pierwszy raz zagrałem w Kawernę. Każdy grę chwalił, na boardgamegeeku stoi na 3 miejscu z notą 8,3/10. Co stało zatem na przeszkodzie, żeby zagrać w swobodną kontynuacje Agricoli? Otóż kłopoty techniczne!

Otwierając tę niemałą planszówkę ważącą około 5 kilogramów (sic!)  znajdziemy ponad 400 elementów gry, które są bardzo solidnie wykonane i ładne estetycznie (zarówno drewniane, plastikowe i kartonowe dają radę), możliwość gry od 1-7 os (zastanowimy się, czy ten rozrzut zdaje egzamin), wybór wariantu trudności gry oraz wielką instrukcję do przewertowania.

Polska instrukcja:

http://www.lacerta.pl/index.php/repozytorium-plikow/finish/31-kawerna/57-kawerna-instrukcja-gry

 

W zamian musimy zapłacić prawie 250zł, posiadać wielki stół, mnóstwo czasu oraz anielską cierpliwość dla tych, którzy nad ruchem myślą całą wieczność. Jak to zwykle bywa, tłumaczenie zasad przez innego gracza nieco przyspieszy wertowanie 32 stron instrukcji, znajomość Agricoli także pomaga. Zniechęca to do nauki innych graczy, zwłaszcza niedzielnych.

Jest to gra typowo ekonomiczna z głównym motywem worker placement, gdzie na środku znajduje się plansza główna z zaznaczonymi na niej możliwymi do wykonania polami akcji (liczba zależna od ilości graczy) a także planszami dla każdego gracza. W trakcie kolejnych tur gracze będą kłaść swoich workerów (członków rodziny) na konkretne pola akcji i wykonywać zawartą na niej czynność. Raz wybrane pole nie może być celem innego workera w konkretnej turze. Gdy każdy z graczy wykorzysta wszystkich swoich workerów, rozpoczyna się nowa tura. Wraz z każdą kolejną turą do planszy głównej dodawane jest jedno pole akcji (odkrywana jest zakryta, nieznana karta), co zwiększa możliwości wyboru graczy.

Na planszy każdego gracza znajdziemy:

– Strefę zamieszkania krasnoludów, w której kopią one nowe tunele/jaskinie i stawiają kolejne kopalnie/budynki(czy komnaty).

– Tereny zielone przeznaczone do upraw warzyw, zbóż (pola) oraz hodowli zwierząt (łąki/pastwiska).

Do zdobycia są następujące dobra: drewno, kamień, ruda, rubiny, warzywa, zboże, zwierzęta, złoto, żetony żywności

W trakcie rozgrywki gracze będą mogli stworzyć kolejnych członków rodziny(potomstwo), co pozwoli na więcej akcji w przeciągu kolejnej tury. Trzeba swoją rodzinę jednak wyżywić – kilka razy w trakcie całej gry pojawi się znacznik żywienia i należy wtedy dać po 2 znaczniki żywności każdemu z dorosłych członków rodziny i 1 dla potomstwa (niewyżywienie powoduje otrzymanie punktów ujemnych).

Członków rodziny można karmić w następujący sposób:

– Nakarmienie żetonami żywności.

– Zjedzenie odpowiednich zwierząt (w rogu planszy podana jest legenda, jaki układ ile dostarcza). Na koniec każdej rundy ze żniwami w przypadku posiadania pary danego rodzaju zwierząt, rodzi się jedno potomstwo.

– Wykorzystanie zasianych wcześniej zbóż czy warzyw. Akcja obsiania pola jest dostępna wśród początkowych możliwych akcji do wykonania, ale i później w ramach akcji dokładanych w trakcie gry.

Po wszystkich turach następuje podliczenie punktów za zwierzęta/budynki/zajęcie terenu/działania budynków specjalnych. Dodatkowo każdy krasnolud/rubin/warzywa i złoto warte są po 1pkt a zboże po 0,5pkt. Wręcza się również punkty ujemne za niewykorzystanie pustych terenów/brak określonych zwierząt/nienakarmionych wcześniej członków rodziny. Zwycięża najbogatszy krasnolud!

Pokuszę się tylko o krótkie porównanie do Agricoli – w Kawernie jest trochę więcej akcji do wyboru (Agricola także wymusza pewne posunięcia, ponieważ punkty ujemne są dotkliwsze). Jest także łatwiej wyżywić rodzinę, ogrodzenie terenów zielonych aby móc trzymać(rozmnażać) zwierzęta również inaczej przebiega (nieco łatwiej), co daje graczowi możliwość pójścia w strategię, jaką chce. Oczywiście jak to bywa w grach ekonomicznych – każdy gracz pomimo wybrania określonej strategii w trakcie gry musi ją modyfikować (dostosować taktykę). Podczas gry 7 osobowej często mamy ograniczony wybór sensownych akcji, szczególnie podczas żniw. Z kolei przy grze 2 osobowej nie możemy wyłącznie grać według ustalonej taktyki, bowiem przeciwnik może podebrać nam określony budynek specjalny, na który widać, że polujemy. Ciężej jest także zignorować z uzbrajania krasnoludów, gdyż przeciwnik jako jedyny gracz na pewno będzie miał dostęp do akcji wypraw po łupy i będzie czerpał zbyt duże profity.

No właśnie… łupy!

W Kawernie pojawił się całkiem nowy element a mianowicie wysyłanie krasnoludów na wyprawy po łupy. Aby było to możliwe, najpierw należy zaopatrzyć owego krasnoluda w broń dzięki przekuciu rudy. Od tej pory otrzymuje on określoną siłę broni, którą dzięki kolejnym wyprawom(konkretne akcje) można ulepszać i zyskiwać dzięki temu jeszcze lepsze łupy (określone dobra/żetony). Krasnoludy na akcje wysyła się jednak od najgorzej uzbrojonego (bądź w ogóle) do najlepiej – im więcej naszych krasnoludów będzie uzbrojonych, tym większa szansa na skorzystanie z akcji zawierających wyprawę po łupy.

Nowością są także rubiny, które nazywane są przez twórcę Jokerami. :) Można je w dowolnym momencie wymienić na inne dobro/zwierzę poza krową, do której trzeba dopłacić 1 żeton żywności. Służą one także do budowy niektórych żetonów typu pole, łąka, korytarz czy pieczarę. Dzięki rubinowi obejdziemy opisaną powyżej zasadę wysyłania krasnoluda od najgorzej uzbrojonego.

Ja osobiście grę bardzo polecam. Pomimo długiego rozkładania (polecam plastikowe organizery) i rozgrywki około 30 minut na gracza chce się zagrać kolejny raz. Absolutnie nie stawiam znaku równości pomiędzy Agricolą a Kawerną, są to inne gry, obie warte wielu spędzonych nad nimi dni. Przy grach takich jak Agricola bądź Puerto Rico im bardziej doświadczeni gracze, tym niższe wyniki i wyrównane. Tutaj każdy idzie swoją drogą – owszem, można zabierać komuś konkretne budynki specjalne/akcje, ale jest znacznie większy wybór i dobry gracz i tak osiągnie swój cel. Tak jak natknąłem się na komentarze do tej gry: „nareszcie mogę zostać królem dzików!” – mi też się to bardzo podoba. W mojej pierwszej grze próbowałem grać na rubiny i osiągnąłem 86pkt. W instrukcji piszą prawdę, że doświadczeni gracze łatwo osiągną ponad 100 pkt – znajomość +- jakie karty będą odsłaniane w kolejnych turach oraz kiedy mniej więcej budować engine a zacząć łapać pkt pomaga (wiadomo, że najlepiej jednocześnie!). Dlatego na sms „gramy w Kawernę?” nawet nie odpisuję, tylko wsiadam w samochód. :)

# Emil

Kilka słów od Gały:

Jak to w życiu bywa, leniwe kobiety nie przepadają za długimi grami i nudzącym wręcz czasem tłumaczenia zasad. Ja wolę gry lekkie i przyjemne, często do zagrania w większym gronie. Aż tu znajomi przywieźli Kawernę… Co zrobić, jak nie zagrać? Przy dobrych trunkach wysłuchanie instrukcji jakoś poszło, a oczy cieszył fakt śliczniutkich, kolorowych elementów i ogólnie fajnej grafiki. Kiedy zaczęliśmy grać uświadomiłam sobie, jaką cnotką byłam wybierając tylko te gry, przy których gra trwa tyle, co czytanie instrukcji do Kawerny 😛 Ta gra jest boska! Jest wiele wariantów do wyboru i nawet z założeniem z jakim do niej podeszłam – „i tak nie wygram” – grało się super. Miła atmosfera, budowanie swojej wioski, raczej mała negatywna interacja – wszystko to sprawiło, że polubiłam Kawernę. I zagram jeszcze nie raz! Ale uwaga: jeśli macie zagrać z ludźmi, którzy bardzo dokładnie planują swoje ruchy obmyślając wszystkie możliwe kombinacje, to zrezygnujcie, bo będziecie się męczyć. W Kawernie podczas swojej tury ma się tyle opcji, że jest w czym wybierać.

Leniwa Gała poleca!

#Gała

1 Response

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *