Kingdomino – recenzja szybkiej i kolorowej gry z serii GFP Family!

Podczas tegorocznego Gramy udało nam się zasiąść do Kingdomino wydawnictwa Games Factory Publishing. Sama gra wydana jest pod logiem GFP Family i muszę przyznać, że robi naprawdę dobre wrażenie. Pudełko nie jest za duże i ciężkie a widniejąca na nim okładka jest ładna i kolorystyczna – widzimy tytułowe królestwo w trakcie rozbudowy (celowo nie napisałem królestwo w budowie;) ). Twórca gry Bruno Cathala, znany ze świetnych gier takich jak Five Tribes czy 7 Cudów Świata: Duel, tym razem z prostego i znanego motywu domina stworzył grywalną i świeżą grę. Zapraszam do czytania!

Kingdomino przeznaczone jest dla 2-4 graczy, a rozgrywka trwa średnio do 15 minut. Wytłumaczenie zasad na żywo trwa około 1 minuty i nawet dzieci chwytają zasady bardzo szybko. W trakcie rozgrywki do startowego kafelka zamku będziemy dostawiać płytki domina o wymiarach 1×2, na których znajdziemy różne tereny – pola uprawne, łąki, wodę, lasy, bagna oraz kopalnie. Kafelki mają bardzo przyjemną grafikę, podobną do tej z okładki oraz mnóstwo ukrytych smaczków. Także nasz początkowy zamek jest stworzony z porządnego kartonu i wymaga własnoręcznego złożenia (gratka dla młodszych). :)

kingdomino1

Rozgrywka trwa tyle rund (12), żeby każdy był w stanie na koniec posiadać królestwo o wymiarach 5×5 i taki też jest limit wymiaru terenu, jaki możemy zagospodarować. Może się jednak zdarzyć, że nie uda nam się stworzyć idealnego kształtu, ponieważ płytki domina należy dostawiać tak, aby przynajmniej jeden bok sąsiadował z identycznym już terenem (reguła domino). Wyjątkiem jest tu zamek startowy, który jest naszym „jokerem” i możemy od jego brzegów wyłożyć dowolne kafelki. Jeżeli nie możemy dołożyć kafelka, aby miał wspólną choć jedną część, należy go odrzucić.

kingdomino2

W pudełku mamy 48 ponumerowanych kafelków rozmieszanych w wyprasce. Wykładamy je na stół, tyle kafelków, ilu graczy. Ustawiamy je od najniższej cyfry u góry do najwyżej na dole. Obok tworzymy drugą taką kolumnę, aby gracze wiedzieli, jaki mają wybór na kolejną rundę. W pierwszej rundzie wykładamy drewniane żetony graczy na początkowe płytki (losowo wybrane). Płytki o wyższych wartościach są cenniejsze, dlatego im cenniejszy kafelek się wybierze, tym później gracz będzie się ruszać. Zaczynają najpierw gracze najwyżej ustawieni – układają wybraną płytkę na swoje królestwo i przenoszą swój znacznik na kafelek z sąsiedniej kolumny, ustawiając tym samym nową kolejność pierwszeństwa wyboru.

kingdomino3

Celem gry jest zbieranie jak największych skupisk danego terenu. Płytek każdego z terenów jest inna liczba → najpowszechniejsze są pola uprawne, natomiast najrzadsze są kopalnie. Na niektórych terenach znajdziemy dodatkowo znacznik korony i to właśnie zbieranie owych koron powinno być naszym głównym celem podczas rozgrywki. Liczbę terenów w danym skupisku mnoży się poprzez ilość koron na nim się znajdujących. Zdarzają się płytki, których części mają 2, a nawet 3 korony na jednej.

Przykład:

    • 6 pól uprawnych obok siebie bez jakiejkolwiek korony dadzą nam 0 pktów.
    • 3 zbiorowiska wodne, na których są 2 korony dadzą nam 6 pktów.

Szybka powtórka:

  • Mamy 6 różnych terenów.
  • Są tereny częściej występujące na kafelkach np. pola uprawne albo rzadsze np. kopalnie.
  • Lepsze płytki posiadają znaczniki koron na jednym z terenów, od 1 do nawet 3.
  • Im lepszą płytkę (statystycznie) weźmiemy, tym później będziemy ruszać się w kolejnej turze.
  • Układamy królestwo o wymiarze max 5×5.
  • Nowy kafelek domina musi przylegać minimum jednym terenem z już położonym (wyjątkiem jest zamek, który jest jokerem i można wszystko podstawiać).

Tylko od graczy będzie zależało, czy gra przebiegnie szybko i bezproblemowo, czy jednak dostrzeżemy pewien ciąg logiczny, planowanie, zabieranie przeciwnikom dobrych dla nich kafelków. Teoretycznie najsilniejsze są kopalnie, ponieważ mają najwięcej znaczników koron na sobie. Nie można więc dopuścić do sytuacji, w której gracz będzie zbierał wszystkie kafelki z kopalniami. Jeżeli mamy mnóstwo pól uprawnych, zbierajmy każdy kafelek, gdzie mamy koronę na polu, nawet jeśli druga część płytki niezbyt nam podchodzi.

W instrukcji znajdziemy możliwe warianty rozgrywki, co pozwoli na urozmaicenie gry. Mi szczególnie podoba się Dynastia, czyli wygrywa osoba, która zdobędzie najwięcej punktów z trzech rozgrywek – jedna może dać zbyt przypadkowy obraz. Fajnym wariantem jest też Pojedynek Mistrzów, czyli wariant przeznaczony dla 2 graczy. Daje on możliwość stworzenia królestwa o wymiarach aż 7×7, co naprawdę będzie wymagać od graczy planowania i skupienia. Dwa pozostałe, czyli Królestwo środka (10 pkt., jeżeli zamek startowy jest na środku królestwa) i Harmonia (5pkt, jeżeli nie odrzuciliśmy w trakcie rozgrywki płytki), zmuszają wszystkich graczy do ich wzięcia, co w zasadzie nie urozmaica rozgrywki.

kingdomino4

Gra cieszy oko i jest krótka – dlatego często będzie wyjmowana na stół. Zarówno jako rozgrzewka podczas długiego grania, dobry filler, jak i fajna gra rodzinna. Podczas tegorocznych Planszówek na Narodowym widziałem rozgrywkę, w której brała udział pięciolatka. Z minimalnymi podpowiedziami taty dawała sobie znakomicie radę. A już ośmiolatki, czyli teoretycznie dolny próg wiekowy z pudełka, z łatwością chwytają zasady, tworzą kwadrat 5×5 bez straty płytki oraz podbierają sobie wzajemnie ważne płytki. Kingdomino przykuło moją uwagę okładką, a zatrzymało prostymi ale zarazem ciekawymi zasadami. Często z Gałą gramy z dziećmi i tutaj Kingdomino sprawdzi się znakomicie. Udało mi się też zachęcić do gry moją mamę, która jest fanem gier typu Qwirkle. Osobiście polecam do rozgrywek 1 vs 1, szczęście odgrywa tutaj znacznie mniejszą rolę. Okazuje się, że planowanie, zapamiętywanie płytek, które poszły oraz blokowanie daje naprawdę dużo frajdy. :)

#Emil

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *