Przegląd T.I.M.E Stories – Justyna radzi, czy warto kupić jednorazówkę!

T.I.M.E Stories – gra autorstwa Manuela Rozory wydana niedawno przez REBELA to dość nietypowa jak na polski rynek planszówka. Razem ze swoimi kompanami musicie rozwiązać tajemniczą zagadkę szpitala psychiatrycznego. Przechodzicie kolejno do różnych lokacji, zbieracie przedmioty, rozmawiacie ze spotkanymi ludźmi, wykonujecie pomniejsze misje. Nie będę tu opisywać szczegółów, ale zapewniam, że niektóre zagadki Was zaskoczą. Gry nie da się przejść za pierwszym podejściem – metodą prób i błędów poznajecie ścieżki, którymi należy podążać. No właśnie…. Sęk w tym, że gdy już je poznacie kolejna gra nie ma sensu, bo po prostu znacie rozwiązanie całej zagadki. Czy warto więc kupić tę grę?

Okładka pudełka jest prosta, ale intrygująca i zachęca do chwycenia egzemplarza z półki. Ja, słysząc uprzednio o grze wiele dobrego, zdecydowałam się zakupić ją podczas kampanii na portalu Wspieram.to. Kampania była niemałym sukcesem, gdyż zebrano 284 219 zł (473% planowanej kwoty!).

timestories700350

Po otwarciu pudełka ujrzymy porządnie zaplanowaną wypraskę, która ma jedną gigantyczną zaletę – możemy przerwać naszą rozgrywkę w dowolnym momencie i odłożyć zdobyte karty/żetony w odpowiednie miejsca. Stanowi to taki „save” aktualnego stanu gry, a jeśli trochę wiedzy na temat konkretnych zagadek, lokacji i rozmów wyleci z głowy, to tylko podkręci atmosferę po wznowieniu grania za parę dni :)

timestories2

Przykładowe karty postaci, żetony i kości :)

Cóż, gra mam swoje plusy i minusy.

Jeśli zaczniesz grę w danym składzie to musisz ją skończyć w dokładnie takiej samej grupie. W miarę przechodzenia gry poznajemy różne tropy i ciężko byłoby wprowadzić nowe osoby w połowie rozgrywki.

Waszą walutą w tej grze jest czas, którego wiecznie brakuje. :) Sporo osób się przyczepia do tego, że duży wpływ na przebieg rozgrywki ma losowość, a konkretnie zdolność rzucania kośćmi. Ale cóż… nie ma ryzyka, nie ma zabawy!

Tak jak pisałam, jest to jednorazówka czyli po przejściu nadaje się do wyrzucenia… ale czy na pewno?

Do Time Stores ma zostać wydanych kilka dodatków. Sama oczekuję na zakupiony egzemplarz nowego scenariusza. Co więcej, że względu na to, że druk dodatków się opóźnił, wydawca, tj. firma REBEL, postanowiła wypuścić bezpłatny scenariusz print&play. Wielkie WOW dla REBELA!

Dodatki są jednorazowe, ale przecież można się wymienić/kupić/sprzedać używany scenariusz. Tu, w przeciwieństwie do Pandemic Legacy, nie niszczymy elementów podczas rozgrywki (przynajmniej tak było w pierwszej części, co będzie dalej to na razie dla mnie tajemnica).

timestories3

Początkowy rozkład gry - nie wiadomo o co chodzi, ale w odkrywaniu prawdy tkwi cały smak!

My (czteroosobowa drużyna) przeszliśmy tę grę przy piątym podejściu. Zajęło nam to dwa dłuższe posiedzenia przy planszy (w sumie 7-8 godzin rozgrywki). Może to niewiele jak na grę, która kosztuje ok. 160 złotych, ale… dla mnie warto. W tego typu grę, bardziej przypominająca komputerową przygodówkę, nie mieliśmy jeszcze okazji grać. Tak innowacyjny projekt godny jest uwagi każdego wymagającego gracza. Do podstawki dołączone są też elementy, które będziemy wykorzystywać przy kolejnych scenariuszach. Co za tym idzie koleje scenariusze są już tańsze (na wspieramto.pl cena dodatku to ok. 80 złotych).

A jeśli nie chcecie jej kupować… pojedźcie na konwent! Na targach Gramy, które odbyły się w listopadzie tego roku, Time Stories miało własną strefę, w której można było zagrać w ten świeży tytuł. Gra na pewno pojawi się też w konwentowych wypożyczalniach.

Kupujcie, gracie. Ja czekam na dodatki. :)

#Justyna

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *