Recenzja Krwawej Oberży – obsłuż, przekup bądź zabij swoich klientów! :)

W weekend udało nam się zagrać Krwawą Oberżę. Z opisu dowiadujemy się, że znaleźliśmy się w 1831 roku w małej francuskiej wiosce, gdzie miejscowa rodzina prowadząca oberżę postanawia zbić majątek okradając swoich klientów… Właściwie nie okradając, a ograbiając ich ciała, bo najpierw swoich klientów zabijają! Mają jednak dziwne poczucie moralności – zabierają martwym klientom pieniądze dopiero wtedy, gdy uda im się zakopać ich ciała. Będzie więc wesoło – część klientów spędzi miło czas, a nawet wróci za pół roku (chociaż może wtedy będą mieli mniej szczęścia).

IMG_4684

Mimo że cała rodzina bierze udział w tym morderczym procederze, to każdy dba tylko o siebie. Wygra więc najbogatszy z nich.

Okładka pudełka jest bardzo ładna, piękny odcień czerwonego i ciekawa grafika powodują, że gra rzuca się w oczy. Gorzej jest po otwarciu – ani plansza, ani instrukcja nie są za duże, a ilość elementów też nie zachwyca. Pudełko mogłoby być trochę mniejsze, może wydawnictwo bało się, że niewielkie rozmiary pudełka spowodują uznanie gry za fillera?

Główna plansza jest niewielkim prostokątem, dzięki czemu nie potrzebujemy dużo miejsca na stole, aby rozłożyć rozgrywkę.

Szata graficzna jest prosta i funkcjonalna:

–  widzimy, z której strony wchodzą, a z której wychodzą goście (jeśli dożyją :) )

– na środku znajduje się tor bogactwa wskazujący, ile pieniędzy ma każdy z graczy (0-40 franków)

– dookoła planszy aż do ośmiu pokoi, w których  nocować będą goście

– mała karczma, dokąd będą trafiać wieśniacy (goście gorszego sortu :) )

IMG_4722

Przebieg rozgrywki:

Gra jest podzielona na dwie pory roku – na początku talia z gośćmi przejdzie przez całą karczmę (niektórzy zginą, niektórzy zostaną naszymi wspólnikami). Ci którzy przeżyją będą zadowoleni z obsługi i przyjdą jeszcze raz. Po tym następuje podliczenie pieniędzy każdego z graczy i koniec rozgrywki.

Każda runda podzielona jest na 3 fazy:

Powitanie gości

Akcje graczy

Zakończenie rundy

FAZA 1: Powitanie gości

Gości wita gracz rozpoczynający  i to on decyduje, który gość trafi do jakiego pokoju (każdy z graczy ma swój pokój, są także pokoje neutralne)

FAZA 2: Akcje graczy

W każdej rundzie mamy po 2 akcje, zaczynając od gracza rozpoczynającego wszyscy wykonują najpierw jedną, później znów po kolei drugą. Dostępne akcje to:

  1. Przekupienie Gościa (za wykonanie każdej akcji płacimy odrzucając karty na ręce, ich ilość zależy od tego jaką rangę ma karta, którą chcemy użyć.)
  2. Zbudować Aneks (jeżeli mamy już wspólnika na ręce, możemy jego kartę wyłożyć przed siebie jako aneks, znów  płacąc koszt zależny od Rangi. Aneksy mają specjalne zdolności, a dodatkowo pozwalają nam zakopywać ciała Gości)
  3. Zabicie Gościa (odwracamy kartę Gościa na drugą stronę, zaznaczając tym jego śmierci.)
  4. Zakopanie Ciała (jeżeli wcześniej już kogoś zabiliśmy, warto byłoby pozbyć się ciała (oczywiście znowu płacąc koszt Rangi danego Gościa) Dopiero teraz „honorowi” właściciele karczmy oczyszczają zawartość kieszeni denata. Na zakopanie ciała trzeba mieć miejsce – pod wspomnianymi wcześniej Aneksami. Inną możliwością jest zakopywanie ciał pod Aneksami naszych przeciwników, wtedy jednak musimy podzielić się z nimi łupem.
  5. Spasowanie i wypranie brudnych pieniędzy (na torze bogactwa możemy mieć maksymalnie 40 franków, należy więc w miarę możliwości wymieniać gotówkę na 10-frankowe weksle).

IMG_4733

Trzeba wspomnieć o bardzo ważnej mechanice, ciekawej i dodającej wiele strategii do gry. Za akcję płacimy odrzucając kary z ręki, jednak jeśli do wykonania danej akcji, użyjemy kart Gości – wspólników, którzy są niejako specjalistami w tej dziedzinie zostają oni na naszej ręce.

Jednak, dopiero w czasie ostatniej fazy czujemy smaczki Krwawej Oberży.

FAZA 3: Zakończenie rundy

– W rozgrywce znajdziemy różne typy Gości – jednym z nich są Stróże Prawa. Jeżeli któryś z nich przeżyje całą noc w oberży i dostrzeże trupy w pokojach, będzie niebezpiecznie! Dlatego właściciele oberży muszą słono opłacić grabarza (10 franków!), aby pozbył się zwłok przed inspekcją. Czasem znajdą się inne sposoby obejścia zapłaty, ale z reguły najlepsze miejsce naszych martwych Gości to grubo pod ziemią (a właściwie pod naszymi Aneksami!).

– Każdy z członków rodziny zarabia 1 franka za każdy pokój w swoim kolorze zajęty przez Gościa.

– Wspólnicy są cenni, ale należy ich opłacać, aby dochowali tajemnicy. Pod koniec każdej rundy należy każdemu z nich uiścić 1 franka zapłaty (niezależnie od Rangi, opłacamy nawet zwykłych Wieśniaków).

Pierwsza rozgrywka jest specyficzna, kolejne partię idą znacznie lepiej. Zaczynamy bardziej przyglądać się, co mają inni, jak im zaszkodzić. Próbujemy przekupywać, bądź zabijać Gości z pokoi innych graczy, aby nie dostawali za nich zapłaty. Możemy zatrudnić wielu Wspólników, ale trzeba się zastanowić, czy damy radę ich opłacać. Może lepszą drogą jest stworzenie wielu Aneksów, aby zbudować jakiś silniczek i mieć dużo miejsca na nadmiarowe zwłoki. Typów Gości jest mnóstwo i każdy ma unikalne zdolności. Podczas rozgrywki część kart z talii jest odrzucana, dzięki czemu nie znamy dokładnie składu Gościa, gra zyskuje na regrywalności. Jedno jest pewne – ciężko będzie nam wygrać będąc uczciwymi. Pozostali członkowie rodziny na pewno będą bezwzględni i wykorzystają każdą okazję, aby się obłowić.

IMG_4719

Gra mi się spodobała, jest dosyć oryginalna. Nie należy jej traktować jako typowo ekonomicznej, ponieważ wtedy znalazłoby się parę uchybień, bądź lepszych rozwiązań. Klimat wnosi bardzo dużo do partii, ma się ochotę zagrać jeszcze raz i lepiej mordować, unikać stróżów prawa i przekupywać gości. W grze mamy też sporo interakcji, dzięki czemu nie mamy wrażenia układania pasjansa – możemy zabijać gości z pokojów przeciwników i przede wszystkim zakopywać ciała w ich aneksach, przez co mogą być narażeni na niski zysk, albo nawet policyjną interwencję. Jedna rozgrywka trwa niecałą godzinę, co jest dużym plusem, dodatkowo występuje tu dosyć fajny wariant 1-osobowy oraz kilka opcjonalnych wariantów gry, które nadają smaczek rozgrywkom.

Okładka jest piękna, ilustracje na kartach Gości narysowane z jajem, może tylko plansza mogłaby być ciut fajniejsza. Jedno jest pewne, do tej gry będziemy wracać wielokrotnie, ponieważ wśród nas, każde chce przechytrzyć drugiego. Obyśmy tylko przypadkiem się nie pozabijali. :)

#Emil

1 Response

  1. 14 marca 2016

    […] Plansznoobki o grze Krwawa oberża. […]

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *