Recenzja gry Quadropolis

IMG_4880

Jak mówi sam autor –  François Gandon: „Z uwagi na bardzo prostą mechanikę Quadropolis to gra dla każdego” i trudno się z nim nie zgodzić. Gra jest urzekająco prosta i niedługa, co może zachęcić początkujących graczy. Tytuł ten idealnie wpisuję się w portofolio wydawcy – Days of Wonder, któremu zawdzięczamy między innymi serie gier jak Wsiąść do pociągu czy Small World. W Polsce grę wydał Rebel.pl. Gra dedykowana jest dla 2-4 graczy, a przy planszy spędzimy około 30 minut.

IMG_4886

W grze wcielamy się w burmistrzów, których zadaniem jest stworzyć wspanialsze miasto niż ich konkurenci. Jednak rynek budowlany w okolicy jest zmonopolizowany i nasi architekci będą musieli przepychać się z konkurencją, żeby wybrać wymarzone przez nas budynki.

IMG_4891

A mechanicznie prezentuje się to w następujący sposób – w każdej z 4 rund mamy do wyboru określoną pulę losowo ułożonych na głównej planszy kafli budynków (w formacie 5×5), wokół której ustawiamy kolejno swoich architektów. Każdy z nich ma przyporządkowany numer (od 1 do 4), który wyznacza współrzędne, gdzie będziemy mogli zbudować właśnie pobrany budynek. Dodatkowo ten numer wskazuje pole, z którego będziemy pobierać wspomniany wcześniej kafelek. W miejscu, z którego pobraliśmy nasz przyszły cud architektoniczny, umieszczamy pionek urbanisty. Ten smutny pan w czarnym garniturze blokuje rząd i kolumnę dla następnego gracza. Po czwartej rundzie sumujemy punkty za budynki. Mamy 6 różnych typów konstrukcji, a każdy przynosi nam punkty w inny sposób; i tak budynki mieszkalne dają nam cenne punkty za liczbę kondygnacji, a fabryki za sąsiedztwo portów i sklepów.

IMG_4883

Powyżej zostały opisane zasady wariantu klasycznego, natomiast gra zawiera jeszcze wariant ekspercki, który różni się paroma elementami. Przede wszystkim gra wydłuża się o jedną rundę, a architekci tworzą wspólną pulę. Dochodzą jeszcze dwa budynki (biurowce oraz pomniki). Gra w wariancie eksperckim zyskuje więcej przestrzeni i zależności między budynkami.

IMG_4885

Gra skaluje się bardzo dobrze. Świetnym rozwiązaniem jest obracanie tylko niektórych kafelków przy grze na dwie i trzy osoby. Przy komplecie graczy znacznie częściej możemy wzajemnie się blokować, a tym samym utrudniać naszym przeciwnikom dobranie najbardziej pasujących im budynków. Przy czym nawet nowi gracze, z racji prostych zasad, są wstanie konkurować z weteranami kilkunastu rozgrywek, co w świecie planszówkowym jest nie lada wyczynem przy grach z ograniczoną losowością. Można wręcz powiedzieć, że cenniejszą w Quadropolis od ilości rozegranych partii jest spostrzegawczość. Osobiście bardzo lubię klasyczny wariant dwuosobowy. Gra zostawia nam sporo miejsca, nie blokujemy się tak intensywnie jak w innych układach graczy.

IMG_4881

W grze bardzo istotne jest pierwszeństwo, aby rozpocząć kolejną rundę musimy wybrać odpowiedni budynek mieszkalny z symbolem znacznika pierwszego gracza. Często ten budynek jest pomijany przez innych z tego względu, że daje nam tylko jeden zasób. Natomiast możliwość wyboru przed pozostałymi rywalami jest w grze kluczowa. Nie możemy też za bardzo skupiać się na jednym rodzaju punktacji. Jeżeli budujemy porty, warto wspierać je alternatywnym źródłem punktów, na przykład fabrykami. Gra wymusza na graczach dostosowanie się do obecnej sytuacji. Tak naprawdę ważne jest to, aby nie skupiać się wyłącznie na strategii długofalowej, ale szukać punktów w danym momencie. Właśnie dlatego Quadropolis tak bardzo mi się podoba. Lubię gry w których trzeba reagować na bieżąco i szukać od razu rozwiązań.

W grze jest oczywiście trochę negatywnej interakcji. Oczywiście najbardziej optymalnym ruchem jest taki, który nam daje punkty, a pozbawia ich przeciwnika. Raczej trudno jest grać tylko na blokowanie rywala. Czasami można odnieść wrażenie, że blokowanie innych graczy to “wypadek przy pracy”, a nie zamierzony efekt. Nic bardziej mylnego. Bardzo istotna jest wspomniana spostrzegawczość i obserwacja miast innych graczy. Blokowanie przychodzi wtedy dużo łatwiej i staje się wypadkową naszych planów oraz wrodzonej złośliwości.

1

Kilka słów od Gały: Po pierwsze: świetnie dostosowana do elementów wypraska zwraca na siebie uwagę! Po drugie: do mnie osobiście gra bardzo przemówiła graficznie i już od razu po zobaczeniu pudełka chciało mi się grać, nie wiedząc, jak wygląda sama mechanika. Po trzecie: gra dla każdego. Zarówno dla początkujących graczy, jak i dla wymiataczy! Po kolejne: rozgrywka nie dłuży się i jest przyjemna. Ta gra naprawdę byłaby idealna na kolejne mistrzostwa Polski organizowane przez Rebela. Mały element losowości i duża decyzyjność sprawia, że to właśnie jest idealny tytuł, przy którym można się zmagać. O ile Królestwo w Budowie zupełnie do mnie nie przemawia, o tyle Quadropolis owszem. Dla mnie gra jest obowiązkową opcją na mojej półce, ale ja mam tak z większością gier Days of Wonder. Po prostu uwielbiam! Myślę, że innym też się spodoba :)

#Ola

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *