Tortuga – recenzja

Yarrrr har har szczury lądowe! Przed wami Tortuga, wyspa pełna skarbów, które tylko czekają by je zagrabić.

 

tortuga

 

Tortugę razem z Olą zakupiliśmy na przesławnym Gramy na promocji paletowej, po bardzo atrakcyjnej cenie, zagraliśmy, ograliśmy i… Ola powiedziała, że już nigdy więcej w nią nie zagra. Po czym zagraliśmy jeszcze raz i znowu wygrałem. W grze wcielamy się w rywalizujących ze sobą piratów o sławę i chwałe pośród bandyckiego ludu zamieszkującego legendarną Tortugę. Aby tego dokonać musimy zdobyć i przetransportować 6 skarbów na tytułową wyspę, lecz nie jest to takie proste jak się wydaje! Najpierw będziemy musieli takowe skarby zdobyć, potem przetransportować na statki, po czym finalnie dopłynąć z nimi na Tortugę i tam je bezpiecznie schować.

 

IMG_2311

 

W trakcie gry każdy z graczy rzuca swoimi pięcioma kośćmi, korzystając przy tym z zasłonki, tak by nikt inny nie widział naszych wyników. Następnie decydujemy, które kostki zostawiamy (muszą być tego samego typu), po czym następuje odsłonięcie kostek i dołożenie ich na planszę. Cały proces powtarzamy tak długo, aż wszyscy wybiorą wszystkie swoje kostki, lecz nie możemy zbyt długo czekać z wyborem, bo za każdym razem gdy jakiś gracz nie ma już kości do rzucania za każdy kolejny rzut będzie mógł dodać bonusy do wybranych czynności.

 

IMG_2312

 

Apropos czynności! W grze możemy:

– Rozbudowywać statek
– Rekrutować piratów
– Szukać skarbów
– Napadać na statki przeciwników
– Napadać na ich piratów

Pod koniec tury będziemy mieli możliwość przetransportować swoje skarby, o ile oczywiście nikt nam ich nie zrabował! Te które były na statkach lądują bezpiecznie w Tortudze, te w rękach piratów na statkach, a te świeżo skradzione i znalezione w rękach piratów.

 

IMG_2313

 

W dwie osoby grało się przyjemnie, szczególnie mi, bo można miło gnębić przeciwnika, tak by ten miał ogromne problemy przetransportować swoje skarby aż do Tortugi, podczas gdy my zajmujemy się zdobywaniem nowych skrzyń. Losowość nie wydaje się mieć wielkiego znaczenia, gdyż rzutów w trakcie gry mamy masę a nawet początkowego pecha można szybko odkręcić i odgryźć się na oponencie! Wszystkie elementy są wykonane bardzo solidnie, znaczniki są albo drewniane albo wykonane z dobrej jakości kartonu, a figurki piratów, statków oraz duża figurka gracza rozpoczynającego mają oryginalne i ładne kształty. Tortuga jest grą niezależną językowo, toteż my zakupiliśmy ją z instrukcją Angielską (i paroma innymi) i tylko trochę mieliśmy kłopotów z jej zrozumieniem (znaczy kłopoty miała Ola, bo przy pisaniu notki odkryłem, że źle graliśmy – dzięki Ola). Tortuga jest grą, którą możemy z nudów wyłożyć na stół i skończyć w 20 minut, będąc zadowolonym ze swoich pirackich osiągnięć oraz dobrze spędzonego czasu.

 

IMG_2314

 

/Niewodnik

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *