UGA BUGA DUNGA KUNGA! <- Recenzja Epoki Kamienia :)

UGA BUGA DUNGA KUNGA!

W ten sposób Neandertalczycy witali śmierć z ręki tygrysa szablozębnego. Na szczęście w erze komputerów jedynym niebezpieczeństwem jest jego migający monitor, bądź złe samochody poruszające się po ulicy akurat wtedy, kiedy dostaliśmy jakiegoś ciekawego SMS-a! Jeśli jednak macie ochotę na prehistoryczną przygodę i niestraszne wam polowania na mamuty przedstawiam Epokę Kamienia. Przed wami recenzja tej lekkiej, kościanej gry ekonomicznej, którą razem z Olą odkryliśmy w wakacje i od tego czasu często w nią grywamy.

IMG_4515

Stone Age, bo tak w oryginale nazywa się gra, to bardzo stary tytuł ekonomiczny w stylu „worker placement”, czyli to co Niewodnik lubi najbardziej (Agricola <3). W nasze ręce trafia plemię jaskiniowców, a celem jest oczywiście jak najlepsza rozbudowa wioski poprzez budowę kolejnych budynków, czy też kupno kart rozwoju technologicznego.

Na początku każdy z graczy dostaje do swojej dyspozycji piątkę osobników dowolnej płci, oraz garstkę jedzenia i już możemy rozpoczynać pierwszą rundę. Każdy ma do wyboru jedno z licznych miejsc na planszy, na które może wysłać członków swojego plemienia.

IMG_4514

W wiosce mamy młotkarnię, która daje młotki, ulepszające nasze rzuty, pole na którym zdobywamy poziom rolnictwa, czy też chatkę, gdzie po wysłaniu 2 ludzi wraca pod koniec tury trójka ;). Następnie nad wioską są różnorakie miejsca zbieractwa, gdzie będziemy mogli zdobyć jedzenie, drewno, glinę, kamień, oraz złoto. Na każde z tych pól możemy wysłać do 7 robotników (z wyjątkiem jedzenia, które nie ma limitu), a każdy wysłany członek daje nam kostkę sześciościenną, którą będziemy sprawdzać efektywność jego pracy. Surowce dostajemy oczywiście dzieląc sumę oczek na wszystkich kostkach przez poziom surowca (2 dla jedzenia, aż do 6 za złoto). Kolejne miejsce gdzie możemy wysłać neandertalczyków to karty rozwoju wioski, za które będziemy płacić dowolnymi surowcami. Każda z kart daje nam dwa rodzaje zysków, te natychmiastowe w postaci jedzenia, surowców, punktów, czy też rzadziej poziomu rolnictwa lub młotków oraz zyski punktowe na koniec gry. Te drugie również są różnorodne, gdyż punktować będziemy za rozwój na poszczególnych ścieżkach oraz gromadzenie różnorakich dóbr. Ostatnim rodzajem ruchu jest budowanie. Tutaj akurat działa ono bardzo prosto, po prostu wysyłamy ludka na kafelek z budynkiem, a ten go buduje, oczywiście zabierając nam odpowiedni surowiec. Warto pamiętać, że każdy jaskiniowiec co turę zjada 1 żywność, także jeśli nie zainwestujemy w rolnictwo, które obniża koszt jedzenia, to musimy przygotować się na częste polowania na mamuty. Gra kończy się w momencie, gdy zabraknie kart rozwoju, bądź wyczerpie się któraś z kupek budynków. Wtedy podliczamy wszystkie zdobyte przez nas punkty i wyznaczamy króla epoki kamienia.

IMG_4513

Warto wspomnieć, że w Stone Age możemy również zagrać na najbardziej znanym serwisie internetowym z grami planszowymi ( www.boardgamearena.com) i to całkowicie za darmo! Z racji tego, że póki co z Olą nie posiadamy swojego egzemplarza to głównie „stołujemy” się tam, szczególnie, że strona wiernie odwzorowuje oryginał.

IMG_4512

Zawartość pudełka, oraz jego wykonanie stoją na wysokim poziomie, elementy są albo drewniane, albo wykonane z grubego kartonu, który nawet po wielu grach nie przejawia oznak zniszczenia, czy też zużycia. Do gry jest również dorzucony skórzany kubek, tak jak te, których używa się do gry w kości. Grafiki są nadzwyczaj trafione, naprawdę czuję klimat jaskiniowców, mimo tego że jest typowym Euro Sucharzystą. Osobiście gra mi się bardzo przyjemnie i grę polecam każdemu graczowi, od początkującego jako wyzwanie, jak i dla zaawansowanego gracza najcięższych tytułów, jako odprężenie od masowego móżdżenia.

IMG_4511

/Niewodnik

1 Response

  1. 15 stycznia 2016

    […] – Epoka Kamienia u […]

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *