Wrażenia z Doliny Kupców – fajnego deckbuildingu!

dolinakupcow700350

Niedawno przyszło mi zagrać w Dolinę Kupców – nowość wydawnictwa FullCup Games. Jest to gra karciana oparta o deckbuilding, lecz zawierająca ciekawy motyw osiągnięcia zwycięstwa. Gra przeniesie nas do Doliny, miasta pełnego kupców, z których najlepsi należą do nadzwyczajnej gildii. W trakcie rozgrywki kupcy będą uczyć się wymieniać zasoby, kupować towary oraz rozporządzać zakupionymi już skarbami. Aby zyskać członkostwo, należy w corocznych zawodach pokonać innych kupców – czyli zbudować jako pierwszy w całości swój stragan.

20151221_213915

Jak to wygląda w praktyce? Aby zagrać w Dolinę Kupców należy sobie zarezerować około 10-20 minut na gracza a grać może od 2-4 osób. Otwierając pudełko znajdziemy 6 Talii Zwierząt (łącznie 90 kart), każde z innymi zdolnościami. Za każdym razem do rozgrywki będziemy wybierać o jedną talię więcej niż jest graczy.

Poszczególne talię różnią się od siebie zdolnościami kreatur:

  • Energiczne Papugi: zarządzają kartami w ręce

  • Przyjacielskie Pandy: znają rynek, dzięki czemu łatwiej zdobywają karty z planszy rynku

  • Przebiełe Szopy: wprowadzają negatywną interakcje

  • Zaradne Wiewiórki: zarządzają straganem gracza

  • Beztroskie Osceloty: chaos i fart, czyli pomagamy troszkę swojemu szczęściu

  • Sprytne Kameleony: naśladadują inne karty

Każda karta posiada:

  • Nazwę

  • Wartość (np. od 1-5)

  • Znacznik konkretnej talii zwierząt (np. rysunek Kameleona)

  • Rodzaj karty (pasywna bądź trik)

  • Działanie karty

Jeżeli w lewym górnym rogu widoczny jest znak „+”, można zagrać dodatkową akcję.

20151221_213938

Dodatkowo z pudełka wybieramy 20 kart Rupieci oraz Planszę Rynku, którą wykładamy przed wszystkimi graczami. Na środek kładziemy także kość (kostka Ocelota), która przyda nam się później.

Każdy z graczy na początek gry otrzymuje po jednym zwierzęciu z każdej wybranej wspólnie talii zwierząt (konkretnie zwierzę o wartości 1) oraz uzupełnia swój stos kart Rupieciami, aż otrzyma łącznie 10 kart. To jest jego początkowa talia. Tasujemy ją a następnie pociągamy pięć kart. Po całej naszej turze zawsze dobieramy kolejne, aż znowu będziemy mieć pięć.

20151221_214158

Pozostałe karty zwierząt są tasowane i tworzą Talię Rynku. Pięć pierwszych kart odkrywamy i kładziemy na Planszę Rynku → to nasz aktualny targ. Gdy ktoś zakupi jakąś kartę, oczywiście dokładamy kolejna.

Tu przechodzimy do mechaniki gry. Aby zwyciężyć, należy ułożyć 8 straganów z naszych kart, począwszy od wartości 1, każdy kolejny musi mieć +1. Czyli 1, 2, 3… 8! Ostatni stragan musi być na bogato, na dodatek każdy ze straganów mogą tworzyć karty tylko z jednego koloru (konkretnej talii).

20151221_214225

W trakcie swojej tury można wykonać jedną z czterech dostępnych akcji:

  • Akcja rynku: można zakupić kartę z Planszy Rynku, płacąc koszt kartami z ręki + ew. pomagamy szczęściu rzucając kostką Ocelota. Zakupioną kartę dostajemy do reki

  • Akcja trików: zagrywamy kartę, pokazujemy wszystkim jej działanie i wykonujemy. Jeżeli w lewym górnym rogu widzimy wspomniany wcześniej symbol „+”, możemy wykonać kolejną akcję

  • Akcja straganu: tworzymy stos z kart z ręki, uzbierawszy odpowiednią wartość kart o tym samym kolorze

  • Akcja sprzątania: pozbywamy się tylu kart, ilu chcemy z ręki na stos kart odrzuconych i dobieramy oczywiście do pięciu.

Gra kończy się, gdy któryś z graczy zbuduje swój ósmy stragan.

20151221_213946

Dzięki łączeniu kilku talii, gra jest regrywalna i ma potencjał na rozwój. Dodatki z pewnością wprowadzą świeżość, a kolejna talia zwierząt z negatywną interakcją podkręci atmosferę. Nasza pierwsza rozgrywka trochę się dłużyła, niezbyt orientowaliśmy się, które karty są dobre i kiedy zacząć już rozkładać stragany. Kolejne partie wprowadzały już taktykę, nieśmiałe comba i świadome kupowanie konkretnych kolorów kart. Gra się nie dłuży (jak poznamy już +- karty) i ma się ochotę na kolejną partię, zarówno jako filler, ale i główny cel spotkania. Jeżeli chodzi o wygląd, karty są piękne, kolorowe, bajkowe, ale nie do przesady! Ze swojej strony polecam, nie tylko dla rodzin!

#Emil

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *